Plan spotkań
Sześć wieczorów w tygodniu, z których każdy ma własny charakter. Poniżej zobaczysz, który pasuje do twojego nastroju.
Dzień po dniu
Kanapa i pad. Kooperacja na jednym ekranie, zmiana grającego po każdej misji. Dobry początek tygodnia dla tych, którzy wolą spokojne tempo.
Stół kooperacji. Planszówki, w których cała grupa gra przeciw planszy. Zasady tłumaczy ktoś z ekipy, a partie trwają od godziny do dwóch.
Wieczór sieciowy. Własne komputery albo klubowe, rozmowa na serwerze czatu, misje dla czterech osób. Możesz też dołączyć z domu.
Nauka od zera. Jedna gra, trzy osoby, które ją znają, i cała reszta, która dopiero się uczy. Najlepszy wieczór na pierwszą wizytę.
Liga wspólna. Drużyny przechodzą ten sam scenariusz, sędzia mierzy czas, a tablica rośnie po każdej próbie.
Sobotnia kampania. Jeden długi scenariusz z podziałem na etapy, kilka przerw na herbatę i wspólne omówienie na koniec.
Rady na start
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, wybierz czwartek. To wieczór, w którym ktoś z ekipy zawsze ma czas, żeby usiąść obok i objaśnić zasady. Nikt nie oczekuje, że będziesz sprawny od pierwszej minuty, a pytania są częścią programu.
Poniedziałek i wtorek to dni spokojniejsze, kiedy sala jest do połowy pusta. Środa jest dla tych, którzy lubią komputery. Piątek i sobota przyciągają najwięcej osób, więc warto przyjść wcześniej i zająć miejsce na kanapie.
Klubownia jest zamknięta w niedzielę. W święta zamykamy ją w dniu, w którym przypadają, a informację wieszamy tydzień wcześniej na drzwiach i na czacie. Jeśli masz wątpliwości, zadzwoń, zanim wyjdziesz z domu.
Nie musisz zostawać na cały wieczór. Wiele osób wpada na godzinę, gra jedną misję i wychodzi. Nikt nie liczy obecności ani nie robi z tego problemu, a drzwi są otwarte, dopóki świeci się szyld.
Jeśli przychodzisz po pracy i jesteś zmęczony, wybierz poniedziałek albo wtorek. Gramy wtedy w spokojnym tempie, bez presji i bez czasomierza, a ktoś zawsze przyniesie ci herbatę. Piątek i sobota wymagają więcej energii, bo dzieje się dużo i wszyscy mówią naraz.
Osoby, które lubią plan, mogą zapisać sobie jeden stały wieczór i przychodzić na niego co tydzień. Wiele drużyn powstało właśnie w taki sposób: czterech lub pięciu ludzi trafiło na ten sam czwartek, polubiło się i od tamtej pory siada razem. Jeśli wolisz zmieniać wieczory, to też działa.
W święta i długie weekendy plan bywa skrócony, a niekiedy klubownia jest zamknięta. Informacja zawsze wisi na drzwiach na tydzień wcześniej i trafia na czat. Gdyby coś nagle się zmieniło, na przykład z powodu choroby dyżurnego, ostrzeżemy tam, gdzie najszybciej to zobaczysz.
