Kooplandia18+
Zasady wspólnoty

Zasady wspólnoty

Kartka przy drzwiach ma osiem zasad, ale to tylko skrót. Poniżej piszemy, jak wyglądają one w praktyce przy stole, w sieci i w sali, i skąd się wzięły, bo każda ma za sobą jakiś wieczór, który nie poszedł po naszej myśli.

Dlaczego tak

Po co zasady?

Nie mamy regulaminu na kilka stron, bo nikt by go nie przeczytał. Zamiast tego jest kartka przy drzwiach, na której każde zdanie wzięło się z jakiegoś wieczoru, który poszedł nie tak. Zasada o wytykaniu palcem powstała po partii, która rozpadła się z powodu jednego komentarza.

Zasady dotyczą nas wszystkich, także osób, które prowadzą klubownię. Jeśli ktoś z ekipy zapomni o nich, przypominamy mu to samo, co nowemu gościowi, i w tym samym tonie. Kiedy wiemy, że ktoś ma zły dzień, pozwalamy mu odejść od stołu i wrócić, kiedy poczuje się lepiej.

Poniższe dwie listy opisują wspólne granice przy stole i w sieci. Są krótkie, ale każda pozycja ma za sobą historię, którą chętnie opowiemy przy herbacie.

Jeśli zauważysz, że któraś zasada ci przeszkadza albo jest niejasna, powiedz to na czacie lub osobie dyżurującej. Zmieniamy je raz w sezonie, na wspólnej odprawie, i każdy może zgłosić poprawkę.

Zasady nie służą do tego, żeby kogoś przyłapać. Jeśli zdarzy ci się złamać którąś z nich, prawdopodobnie nikt nie powie nic poza krótkim „hej, spróbujmy inaczej”. Dopiero powtarzające się sytuacje wymagają rozmowy na osobności, a ta zwykle kończy się tym, że obie strony wracają do stołu.

Kartka z zasadami przypięta obok regału z pudłami planszówek
Przy stole

Zasady w sali

Zanim zaczniemy, sprawdzamy, czy każdy zna cel gry; jeśli nie, tłumaczymy jeszcze raz, bez wzdychania.

Jedna osoba nie podejmuje decyzji za całą drużynę, nawet jeśli zna grę najlepiej; podpowiada, nie przejmuje.

Po przegranej omawiamy, co się wydarzyło, i nie szukamy winnych, tylko miejsca, w którym można było zrobić inaczej.

Pady, myszy i pudła z grami traktujemy jak wspólne; uszkodzenia zgłaszamy od razu, bez nerwów.

Kto potrzebuje przerwy, bierze ją, a drużyna czeka lub zastępuje go rezerwowym.

Przy stole nie ma telefonów w tle: ekran z wiadomościami zostaje w kieszeni, dopóki partia trwa.

Na koniec wieczoru sprzątamy wspólnie, nawet jeśli wydaje się, że nie ma czego.

Jeśli przyprowadzasz kogoś nowego, odpowiadasz za to, żeby poczuł się jak u siebie, przynajmniej przez pierwszy kwadrans.

W sieci

Zasady na czacie

Piszemy tak, jak mówilibyśmy przy stole: bez wyzwisk, bez ironii, która rani, bez wymądrzania się.

Nick odpowiada temu, którego używamy w sali, żebyśmy wiedzieli, z kim rozmawiamy.

Zdjęć ludzi z wieczorów nie wrzucamy bez ich zgody, a prośbę o usunięcie spełniamy od razu.

Pytania początkujących mają pierwszeństwo przed dyskusjami o sprzęcie i dodatkach do gier.

Reklam, zbiórek i łańcuszków nie publikujemy; moderator usuwa je bez ostrzeżenia.

Spory przenosimy do rozmowy prywatnej z moderatorem, żeby nie psuły atmosfery wszystkim innym.

Powtarzające się naruszenia kończą się utratą dostępu do czatu, o czym informujemy zainteresowaną osobę.

Prywatne wiadomości zostają prywatne; cytowanie ich na kanale ekipy wymaga zgody autora.